Zasada pierwsza - niechętnie czytam blogi polityków. Bo są albo drętwe, nieszczere albo są czystą kreacją pijarowską, spontaniczną tylko z nazwy. Szkoda czasu, no, chyba, że muszę. Wolę już partyjne strony internetowe, to przynajmniej informacja bez całego "wylaszczania" się - pisze Michał Karnowski
Opowieść, którą zaserwował premier Donald Tusk w 3,5-godzinnym exposé, i kilkuminutowe
orędzie prezydenta Lecha Kaczyńskiego były w jednym podobne. Czerpały z potrzeby odbiorców, aby opowiedzieć im
prostymi słowami ciekawą historię. Zapowiedzieć cud, rozwój i opiekę. Albo bez gmatwaniny trudnych słów wyjaśnić, o co
chodzi w traktacie lizbońskim. Kto przyjaciel, kto wróg i kto panuje nad sytuacją. To opowieści wygrywają dziś wybory,
promują partie i ludzi.
Ale przecież w blogosferze - choć zarozumiała jest czasami aż wstyd - można znaleźć sporo świeżej inspiracji. Najwięcej - wybaczą koledzy amatorzy - jednak na blogach zawodowców. Tak - czytam głównie blogi dziennikarskie.
>>> Najlepsze blogi polityczne według Piotra Zaremby
Oto mój krótki ranking:
1. >>> Piąta władza - blog kilku dziennikarzy wrocławskich, zaskakujący profesjonalizmem, zwracający uwagę na sprawy ważne, choć pomijane przez media. Niepokornie, ale niebanalnie. I bez zadęcia.
2. >>> Dick Morris - czyli guru amerykańskiego doradztwa politycznego. Kiedyś u Clintona, teraz u boku Partii Republikańskiej. Świetne źródło wiedzy o amerykańskiej polityce.
3. >>> Eryk Mistewicz - na twitterze. Trochę polski odpowiednik Dicka Morrisa, błyskawicznie wyłapuje ważne informacje polityczne z Europy. Czuje wiatry, trendy i ma sporo insiderskich informacji. Bywa fascynujący i inspirujący.
4. >>> Krzysztof Leski - Nie wiem jak to Krzysztof robi, ale zawsze wszystko dokładnie policzy - rozkład głosów czy dochody w budżecie. I zawsze potrafi przewidzieć kilka politycznych ruchów do przodu. A na pewno - wykluczyć niemożliwe, np. ze względu na blokady prawne. Trochę tylko za bardzo i za często wdaje się w pyskówki z innymi blogerami, to go trochę rozwadnia.
5. >>> Jakub Kumoch - do niedawna kolega z Dziennika . Na blogu jak zawsze niepoprawny politycznie i przekorny. I nie tylko o polityce.
I wielu innych oczywiście :-)